kawał o dwóch myśliwych
Dwóch facetów gra w golfa, chcą szybko rozegrać partię, ale przed nimi grają dwie początkujące kobiety, którym bardzo wolno idzie gra. Jeden mówi do drugiego: - Idź do nich i zapytaj się, czy możemy je wyprzedzić? Drugi idzie,
Kawał: Dwóch pijaków i żona. On sty 28, 2023 6 157. 80. UDOSTĘPNIEŃ. Udostępnij na FB. Przyprowadza jeden pijak drugiego do siebie do domu. Żona i teściowa skaczą koło nich – może wódeczki, może coś z zakąsek itd – a ten drugi się dziwi: – Ty, jak ty to zrobiłeś, że tak koło ciebie skaczą?
Dwóch myśliwych szło przez las, kiedy nagle jeden z nich upadł. Drugi zadzwonił w panice na pogotowie. – Mój przyjaciel nie żyje! Co mam zrobić? – spytał. – Proszę się uspokoić. Najpierw musimy
O trzeciej nad ranem wracasz pijany do domu. Czuć od ciebie damskie perfumy, masz ślady szminki na kołnierzu. Klepiesz żonę w tyłek i mówisz: - Teraz twoja kolej! Czwarty stopień odwagi: O trzeciej nad ranem wracasz do domu pijany w towarzystwie dwóch ślicznotek. Stojącej żonie w drzwiach, mówisz:
Myśliwi – osoby polujące na zwierzęta i umiejące je oprawiać, zazwyczaj posługują się łukiem lub kuszą, jednak niektórzy wprawni myśliwi (np. Gestath) potrafią się obejść bez nich. Doświadczeni myśliwi potrafią pozyskiwać trofea nawet z bestii takich jak golemy czy demony, a część z nich – nawet ze smoków. Większość myśliwych w kolonii to szkodnicy, więc noszą
Die Frau Sucht Den Mann Aus. We współczesnym świecie słyszymy sporo rozmaitych żartów. Ich znajomość może pomóc nam rozładować napięcie w różnych sytuacjach. Ciekawostką jest, że 20 lat temu wybrano najzabawniejszy żart świata. Znacie go? Nietypowy plebiscyt 20 lat temu przeprowadzono pewien ciekawy eksperyment. Za pomocą strony internetowej zapytano 1,5 miliona osób o najśmieszniejszy żart. System losował 5 dowcipów z ponad 40 tysięcy dostępnych w bazie. Ankietowany wybierał więc najzabawniejszy jego zdaniem żart z przedstawionych mu pięciu. Na podstawie głosów wybrano ten kawał, który okazał się najczęściej wybieranym w ankiecie. Czego dotyczył? I co mówi o poczuciu humoru 20 lat temu? Żart przedstawiamy poniżej: Najśmieszniejszy żart na świecie Spośród 40 tysięcy dowcipów, najzabawniejszy okazał się ten: Dwóch myśliwych szło przez las, kiedy nagle jeden z nich upadł. Drugi zadzwonił w panice na pogotowie. – Mój przyjaciel nie żyje! Co mam zrobić? – spytał. – Proszę się uspokoić. Najpierw musimy ustalić, czy na pewno nie żyje – odpowiedział operator. Zapada cisza, a po chwili w słuchawce słychać strzał. – OK, co teraz? – spytał myśliwy. W Polsce najsłynniejszymi dowcipami od zawsze były te o Jasiu czy Polaku, Niemcu i Rusku. Czy żart o myśliwych trafia w dzisiejsze gusta? To zależy. Humor, podobnie jak mnóstwo innych rzeczy, zmienił się na przestrzeni tych 20 lat. Niektórych ten dowcip może bawić, niektórych w ogóle nie śmieszyć, a dla innych może się on okazać zbyt czarnym humorem. Bez Słońca życie na Ziemi nie jest możliwe. Warto jednak wiedzieć, że życie gwiazdy nie będzie trwać wiecznie. Nie będzie ona wyglądać i działać tak samo przez cały czas swojego istnienia. Co czeka Słońce w przyszłości?Źródło: National Geographic
Pewnie czytając ten tekst stwierdzicie, że naukowców już do końca powaliło. Tak, poszukiwania najlepszego dowcipu świata zostały naprawdę przeprowadzone. Na szczęście podjął się ich jajcarz i to na dodatek częściowo dla jaj. Profesor Richard Wiseman jest kompetentnym psychologiem, ale też pozytywnym świrem. Nie tylko bada ludzkie umysły. W wolnych chwilach wyprowadza je w pole występując jako iluzjonista. Przy okazji pisze szalenie dowcipne książki o drobnych rzeczach, które siedzą nam wszystkim pod kopułami. Wiseman sprawia wrażenie inteligentnego gościa. Na szczęście nie wierzył, że naprawdę znajdzie najśmieszniejszy kawał wszech czasów. Projekt był inspirowany skeczem Monty Pythona (tym, w którym występuje najlepszy dowcip świata – tak zabawny, że ludzie umierają ze śmiechu). Ważną informację stanowi też fakt, że Wiseman powołał go do istnienia na zamówienie Brytyjskiego Towarzystwa Krzewienia Nauki. Zadaniem przedsięwzięcia było przede wszystkim przyciąganie uwagi. Cały eksperyment pod kryptonimem LaughLab przypominał strony typu: „Wstaw swój ulubiony żart.” Tyle tylko, że w tym wypadku każdy z przesyłanych dowcipów analizował sztab naukowców. Na pierwszym etapie oczywiście musieli oni odrzucić ciężkie ilości kawałów zboczonych (w najbardziej świńskim rzekomo występowały dwie zakonnice, kiść bananów i Yoko Ono. Mam wrażenie, że prof. Wiseman prawdziwą karierę zrobi, jak opublikuje tę zakazaną listę.) Odwiedzający stronę ludzie musieli podawać informacje o sobie oraz głosować. Internauci wyłonili następujący kawał: Dwóch myśliwych wybrało się na polowanie. W pewnej chwili jeden z nich pada na ziemię. Ma szklany wzrok i nie oddycha. Drugi myśliwy z miejsca wyciąga z kieszeni komórkę i dzwoni na pogotowie. „Mój przyjaciel nie żyje!” wykrzykuje ledwo łapiąc powietrze. Osoba po drugiej stronie mówi: „Proszę zachować spokój. Pomożemy panu. Po pierwsze, proszę się upewnić, że pana przyjaciel na pewno nie żyje.” Zapada milczenie, następnie rozlega się wystrzał. „No dobrze, a co teraz?” pyta myśliwy. W projekcie wzięli udział przedstawiciele wielu narodowości, ale wszystkie kawały zostały nadesłane w języku angielskim. I chociażby to sprawia, że poszukiwania najlepszego żartu świata nie są miarodajne. Mimo wszystko eksperyment nie poszedł całkiem na marne. Dzięki niemu badacze poznali wiele faktów dotyczących preferencji humorystycznych mieszkańców poszczególnych krajów. W Irlandii i Australii ludzie chętniej śmiali się z dowcipów zawierających gry słowne. W Stanach statystycznie najwięcej ludzi głosowało na kawały oparte na poczuciu wyższości (te, w których ktoś wychodzi na idiotę), a jednak w tym kraju najwięcej głosów zdobył poniższy czarny dowcip: Dwóch mężczyzn gra w golfa. Jeden z nich właśnie ma wbić piłeczkę. Zauważa jednak przechodzący obok pola kondukt pogrzebowy. Wstrzymuje uderzenie, zdejmuje czapkę i zaczyna się modlić. Jego towarzysz mówi: „Wiesz, to była najbardziej ujmująca rzecz, jaką w życiu widziałem. Jesteś naprawdę dobrym człowiekiem.” Golfista odpowiada: „Tak wypada. W końcu byliśmy małżeństwem przez ponad trzydzieści lat.” Jest jeszcze jeden powód, dla którego eksperyment wydaje mi się mało wiarygodny. Mianowicie według jego wyników Niemcy – naród epicko pozbawiony poczucia humoru, wybierał żarty raczej dobre. Na terenie Rajchu wygrał poniższy kawał: Generał zauważył, że jeden z jego podwładnych zachowuje się dosyć dziwnie. Żołnierz podnosił każdy napotkany świstek papieru, oglądał z obydwóch stron, po czym mówił: „To nie jest to.” Sytuacja powtarzała się od dłuższego czasu, więc generał wysłał żołnierza na testy psychologiczne. Psycholog stwierdził, że szeregowiec jest obłąkany i wypisał mu zwolnienie z wojska. Żołnierz podniósł dokument i powiedział: „To jest to.” Okazało się za to, że za grosz poczucia humoru nie mają Belgowie. W krainie frytek i czekolady wygrał żart zamieszczony na planszy na początku posta. To już nawet suchar nie jest. Nie wiem, na jaki uraz głowy trzeba cierpieć, żeby się z tego zaśmiać… Tekst napisałem w oparciu o raport zakończeniowy LaughLab oraz książkę „Dziwnologia”. Polecam zwłaszcza tę drugą pozycję. Wiseman przedstawia w nich badania psychologiczne dotyczące ekstremalnie mało popularnych tematów, na przykład astrologii finansowej i zależności pomiędzy wysokością geograficzną a prawdopodobieństwem na to, że się zakochasz. JEŚLI PODOBAŁ CI SIĘ TEKST, KLIKNIJ W BANER, PRZEJDŹ DO FANPAGE’A I (EWENTUALNIE) POLUB: Nawigacja wpisu
Trochę szkoda, że kiedyś otaczałam się gronem ludzi, a teraz nie mam żadnych znajomych z którymi mogłabym porozmawiać. Brakuję mi tego :( Więc jeśli ktoś też potrzebuję porozmawiać nawet o głupotach może do mnie śmiało pisać :))
Myśliwi i polowanie Kawały o myśliwych - sezon na dobry humor! - Dlaczego na polowaniu strzelał pan do swojego kolegi? - pyta sędzia na rozprawie. - Wziąłem go za sarnę. - A kiedy spostrzegł pan swoją pomyłkę? - Kiedy sarna odpowiedziała ogniem... Udostepnij Stały link Dwaj myśliwi idą przez las. W pewnej chwili jeden z nich osuwa się na ziemię. Nie oddycha, oczy zachodzą mu mgłą. Drugi myśliwy wzywa pomoc przez telefon komórkowy. - Mój przyjaciel nie żyje! Co mam robić? - woła do słuchawki. Po chwili słyszy odpowiedź: - Proszę się uspokoić. Przede wszystkim proszę się upewnić, że pański przyjaciel naprawdę nie żyje. Po chwili rozlega się strzał. - W porządku - woła do telefonu myśliwy. I co dalej? Udostepnij Stały link Mama do Jasia: - Dlaczego chowasz strzelbę taty? - Żal mi dziewczynek. - Nie rozumiem... - Słyszałem, jak tata rozmawiał przez telefon z kolegą i mówił, że pójdą zapolować na dziewczynki... Udostepnij Stały link Zebranie koła łowieckiego: - Panowie, mam świetne miejsce na niedźwiedzia. Trzeba tylko z godzinkę czy dwie posiedzieć i poczekać. - W zasadzce? - Nie. Aż cyrkowcy skończą wcześniejsze numery. Udostepnij Stały link Mąż telefonuje z polowania do domu: - Kochanie, będę za dwie godziny w domu. - A jak tam łowy? - Przez miesiąc nie będziemy kupować mięsa. - A co upolowałeś? Jelenia? - Nie. - Dzika? - Przepiłem całą pensję... Udostepnij Stały link Fąfara chwali się sąsiadowi: - Podczas ostatniego polowania ustrzeliłem trzy kaczki. - Dzikie kaczki? - Dzikie to one nie były, ale ta ich właścicielka... Udostepnij Stały link W parku na ławeczce rozmawia ze sobą dwóch starszych panów: - Jakie hobby miał pan w młodości? - pyta jeden z nich. - Kobiety oraz polowanie. - A na co pan polował? - Na kobiety! Udostepnij Stały link Idzie zajączek lasem i kuleje na jedna nogę. Spotyka go drugi zajączek i pyta: - Co się stało? - Myśliwy. - Postrzelił? - Nie, nadepnął. Udostepnij Stały link Początkujący myśliwy przed swoim pierwszym polowaniem pyta gajowego: - Dlaczego naszych naganiaczy nie ma tak długo? - Żegnają się ze swoimi rodzinami! Udostepnij Stały link Początkujący myśliwy tłumaczy swojemu sąsiadowi: - Nie ma bardziej chytrych zwierząt od lisa. Wczoraj przez cały dzień tropiłem jednego lisa, a gdy w końcu go zastrzeliłem, okazało się, że to pies! Udostepnij Stały link Fąfara pyta sąsiada: - Dlaczego idziesz na polowanie w stroju wędkarza? - Dla zmylenia zajęcy. Będą myślały, że idę na ryby! Udostepnij Stały link Na polowaniu: - Do licha, spudłowałem już dziesiąty raz! Chyba palnę sobie w łeb! - A trafisz?! Udostepnij Stały link Fąfara wraca z polowania i mówi do żony: - Nie wierzę w astrologię! Urodziłem się w znaku Strzelca, a jeszcze nigdy nic nie upolowałem... Udostepnij Stały link David i John każdego roku jeździli na polowanie na jelenie. Las był tak gęsty, że wynajęli helikopter, żeby ich tam zabrał. Na koniec polowania przywołali helikopter, żeby zabrał ich i sześć jeleni, które ustrzelili. Pilot helikoptera spojrzał na łup: - Mogę wziąć tylko połowę waszej zdobyczy - powiedział - Sześć jeleni to będzie za dużo dla tego helikoptera. - W zeszłym roku helikopter zabrał sześć jeleni - powiedział David - I to był taki sam typ helikoptera, jak pana, a pogoda była podobna. Pilot uległ tym argumentom i wziął na pokład myśliwych i sześć jeleni. Helikopter nie mógł unieść takiego ładunku, ślizgał się po czubkach drzew przez milę i rozbił się w końcu na zboczu góry. Na szczęście nikomu nic się nie stało. - Wiesz, gdzie jesteśmy? - spytał John. - Tak - powiedział David - jakieś sto metrów od miejsca, w którym rozbiliśmy się zeszłym razem. Udostepnij Stały link Wraca myśliwy z polowania do domu i zastaje żonę z kochankiem w pościeli. Odbezpiecza bron i mówi. - Wstawaj sk...synu zaraz ci jaja odstrzelę. Kochanek wstając mówi błagalnie. - Daj mi pan jakąś szanse. - No dobra, rozkołysz. Udostepnij Stały link Myśliwi znoszą na polanę ustrzeloną zwierzynę. Nagle spostrzegają, że wśród trofeów leży jakiś człowiek. Natychmiast wezwano pogotowie. Lekarz stwierdził zgon, a na karcie napisał: "Lekka rana postrzałowa. Śmierć nastąpiła wskutek wypatroszenia". Udostepnij Stały link
18+ Ta strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Zapamiętaj mój wybór i zastosuj na pozostałych stronach Para myśliwych z New Jersey siedzi na drzewie wyszukując zwierzyny, w pewnym momencie jeden z nich spadł. Ledwo dyszał, a jego oczy przewróciły się na białko. W tym czasie drugi dzwoni do służb ratowniczych -Mój przyjaciel jest martwy, jak mogę mu pomóc? -Mogę pomóc,ale jest Pan pewien, że jest on martwy? Cisza....Nic się nie dzieje..... Nagle spokój przerywa strzał... Chwile potem ten sam myśliwy przez telefon: -Jestem pewien, co teraz? Mój pierwszy kawał, chyba spaliłem © 2007-2022. Portal nie ponosi odpowiedzialności za treść materiałów i komentarzy zamieszczonych przez użytkowników jest przeznaczony wyłącznie dla użytkowników pełnoletnich. Musisz mieć ukończone 18 lat aby korzystać z • FAQ • Kontakt • Reklama • Polityka prywatności • Polityka plików cookies
kawał o dwóch myśliwych